Oxford Forum Forum edukacyjne
Internetowe forum poświęcone różnym dziedzinom edukacji.
Linki
Witamy!
Witamy Cię na forum poświęconym edukacji.
Zapraszamy także do sklepu edukacyjnego z książkami poświęconymi różym zagadnieniom dotyczącym edukacji. Znajdziesz tam podręczniki szkolne, ściągi, lektóry, pomoce naukowe i inne materiały przydatne w zdobywniu wiedzy.
E-booki
O polskiej gospodarce - pesymistycznie, oczywiscie w pl.sci.ekonomiczne
O polskiej gospodarce - pesymistycznie, oczywiscie
Data: 29.10.2008, 16:19:47Autor: A.L.
Niekonkurencyjna gospodarka
Najnowszy raport World Economic Forum na temat konkurencyjnosci
gospodarek swiata jest ponownie rozczarowujacy dla Polski.
W tym starannie przygotowywanym opracowaniu, przedstawionym juz po raz
19. z rzedu, Polska ponownie obsunela sie w ogólnej klasyfikacji.
Zajmuje w tym roku 53. pozycje (przed Lotwa, a za Malta) wsród 134
panstw branych pod uwage; w zeszlym roku byla na 51. miejscu, a dwa
lata temu - na 45.
Polska gospodarka jest najmniej konkurencyjna ze wszystkich bylych
krajów komunistycznych, z wyjatkiem Bulgarii i Rumunii, ale jesli
bedzie dalej tak postepowac, tj. najogólniej mówiac, tlumic wszystkie
czynniki stymulujace inicjatywe i przedsiebiorczosc ludzi, to kto wie,
co bedzie za rok-dwa.
Polska gospodarka jest nieinnowacyjna i niewystarczajaco elastyczna,
czyli niepodatna na technologiczne zmiany. Z obrazu, jaki jawi sie na
podstawie tego dokumentu, jest to wciaz nieruchawy system ekonomiczny,
spetany biurokratycznymi przepisami, funkcjonujacy sila inercji i
postepowania podlug sprawdzonych recept. Tymczasem wspólczesny swiat
zachodni wymaga nieustannej transformacji, ciaglych usprawnien,
gotowosci na natychmiastowa zmiane (rynkowych upodoban,
technologicznych wymagan, otwierajacych sie badz zamykajacych
mozliwosci).
Calosc
http://www.dziennik.com/www/dziennik/wiad/pub.htm#1
A.L.
Re: O polskiej gospodarce - pesymistycznie, oczywiscie
Data: 29.10.2008, 23:30:21Autor: Anatol
Użytkownik "A.L."napisał w wiadomości
news:573hg45inh67bl699s6p3auqsb8l0d0nim@4ax.com...
> Polska gospodarka jest najmniej konkurencyjna ze wszystkich bylych
> krajów komunistycznych,
Czyli gospodarka węgierska jest bardziej konkurencyjna.
> z wyjatkiem Bulgarii i Rumunii, ale jesli
> bedzie dalej tak postepowac, tj. najogólniej mówiac, tlumic wszystkie
> czynniki stymulujace inicjatywe i przedsiebiorczosc ludzi, to kto wie,
> co bedzie za rok-dwa.
>
> Polska gospodarka jest nieinnowacyjna i niewystarczajaco elastyczna,
> czyli niepodatna na technologiczne zmiany.
Stabilność może przynosić duże korzyści w dłuższym terminie .
> Tymczasem wspólczesny swiat
> zachodni wymaga nieustannej transformacji, ciaglych usprawnien,
> gotowosci na natychmiastowa zmiane (rynkowych upodoban,
> technologicznych wymagan, otwierajacych sie badz zamykajacych
> mozliwosci).
Np. nowoczesne instrumenty finansowe, powszechnie stosowane w najbardziej
rozwiniętych systemach bankowych świata czy elastyczne kredyty hipoteczne
bez prawa regresu.
Anatol
Re: O polskiej gospodarce - pesymistycznie, oczywiscie
Data: 01.11.2008, 16:55:10Autor: J.F.
On Wed, 29 Oct 2008 11:19:47 -0500, A.L. wrote:
>Polska gospodarka jest najmniej konkurencyjna
No tak w ogolnosci to trzeba przyznac ze jest malo konkurencyjna ..
Ale ciekawe na czym polega konkurencyjnosc dawnych towarzyszy.
>bedzie dalej tak postepowac, tj. najogólniej mówiac, tlumic wszystkie
>czynniki stymulujace inicjatywe i przedsiebiorczosc ludzi, to kto wie,
>co bedzie za rok-dwa.
Podobnie jak dwa lata temu ?
Czyli niewiele inaczej ..
>Polska gospodarka jest nieinnowacyjna i niewystarczajaco elastyczna,
>czyli niepodatna na technologiczne zmiany. Z obrazu, jaki jawi sie na
>podstawie tego dokumentu, jest to wciaz nieruchawy system ekonomiczny,
>spetany biurokratycznymi przepisami, funkcjonujacy sila inercji i
>postepowania podlug sprawdzonych recept. Tymczasem wspólczesny swiat
>zachodni wymaga nieustannej transformacji, ciaglych usprawnien,
>gotowosci na natychmiastowa zmiane (rynkowych upodoban,
>technologicznych wymagan, otwierajacych sie badz zamykajacych
>mozliwosci).
A potem upada jak banka ? :-)
Znowu nie przesadzajmy - przepisy mamy czasem glupie, ale zeby od razu
tlumiace ? Jak ktos ma dobry pomysl to mu te przepisy az tak bardzo
nie zaszkodza, ale w wiekszosci to gospodarka zyje niestety z taniej
sily roboczej.
Kto ma wprowadzac te innowacje - male firemki ?
Pozbawione w dodatku venture capital ?
Wyzszy ranking sasiadow nie bierze sie przypadkiem z tego ze VW
zainwestowal w Czechach a nie w Polsce ?
Czy moze zawinily przepisy bo nie dotowalismy firmy HP czy IBM ..
J.
Re: O polskiej gospodarce - pesymistycznie, oczywiscie
Data: 01.11.2008, 17:37:22Autor: Michał Gancarski
Dnia Sat, 01 Nov 2008 17:55:10 +0100, J.F. napisał(a):
[...]
> Kto ma wprowadzac te innowacje - male firemki ?
Zwłaszcza one przecież :-)
> Pozbawione w dodatku venture capital ?
A kiepsko rozwinięty rynek PE/VC to bierze się skąd?
--
Michał Gancarski
http://michal.gancarski.com
"In politics... shared hatreds are almost always the basis of friendships."
Re: O polskiej gospodarce - pesymistycznie, oczywiscie
Data: 02.11.2008, 09:26:02Autor: J.F.
On Sat, 1 Nov 2008 18:37:22 +0100, Michał Gancarski wrote:
>Dnia Sat, 01 Nov 2008 17:55:10 +0100, J.F. napisał(a):
>[...]
>> Kto ma wprowadzac te innowacje - male firemki ?
>
>Zwłaszcza one przecież :-)
Spojrz ekonomicznie - czy jednoosobowy wynalazca moze sobie pozwolic
na rok badan ?
Albo czy firma zatrudniajaca 100 pracownikow niewykwalifikowanych
[znaczy takich po 1000zl pensji - to sie na szczescie podnioslo]
moze sobie pozwolic na zatrudnienie jednego wysoko oplacanego badacza
?
No i trzecia sprawa - ile maksymalnie moze kosztowac robot ktory
zastepuje np dwoch pracownikow ? Zeby sie oplacal :-)
>> Pozbawione w dodatku venture capital ?
>A kiepsko rozwinięty rynek PE/VC to bierze się skąd?
Z braku kapitalu ? Z niecheci do inwestowania ciezko zarobionych
pieniedzy w ryzykowne przedsiewziecia, z ktorych 90% nie przyniesie
zysku?
J.
Re: O polskiej gospodarce - pesymistycznie, oczywiscie
Data: 02.11.2008, 09:49:16Autor: Michał Gancarski
Dnia Sun, 02 Nov 2008 10:26:02 +0100, J.F. napisał(a):
> On Sat, 1 Nov 2008 18:37:22 +0100, Michał Gancarski wrote:
>>Dnia Sat, 01 Nov 2008 17:55:10 +0100, J.F. napisał(a):
>>[...]
>>> Kto ma wprowadzac te innowacje - male firemki ?
>>
>>Zwłaszcza one przecież :-)
>
> Spojrz ekonomicznie - czy jednoosobowy wynalazca moze sobie pozwolic
> na rok badan ?
Oczywiście, wystarczy, że ma inwestora.
> Albo czy firma zatrudniajaca 100 pracownikow niewykwalifikowanych
> [znaczy takich po 1000zl pensji - to sie na szczescie podnioslo]
> moze sobie pozwolic na zatrudnienie jednego wysoko oplacanego badacza
> ?
Ale skąd w ogóle pomysł, że akurat taka firma ma generować innowacje?
> No i trzecia sprawa - ile maksymalnie moze kosztowac robot ktory
> zastepuje np dwoch pracownikow ? Zeby sie oplacal :-)
Zależy od cen pracowników, ceny robota i metod produkcji.
>>> Pozbawione w dodatku venture capital ?
>>A kiepsko rozwinięty rynek PE/VC to bierze się skąd?
>
> Z braku kapitalu ?
Mamy mniej kapitału niż kto? Irlandia? Jak wyglądała sytuacja tego kraju 20
lat temu? My mieliśmy czas, oni też, oni wykorzystali go lepiej.
> Z niecheci do inwestowania ciezko zarobionych
> pieniedzy w ryzykowne przedsiewziecia, z ktorych 90% nie przyniesie
> zysku?
To nie jest żadne wytłumaczenie. Dlaczego niby w Polsce miało brakować
ludzi o skłonnościach do takiej formy inwestowania? To zawsze są "ciężko
zarobione pieniądze inwestowane w przedsięwzięcia, z których 90% nie
przyniesie zysku". A jednak gdzie indziej takich ludzi jest więcej.
Do diabła, to jest 40-milionowy kraj, nie ma żadnych powodów, prócz
wewnętrznych, byśmy nie byli środkowoeuropejskim centrum finansowym i
technologicznym.
--
Michał Gancarski
http://michal.gancarski.com
"When one's expectations are reduced to zero, one really appreciates
everything one does have"
Re: O polskiej gospodarce - pesymistycznie, oczywiscie
Data: 02.11.2008, 14:12:44Autor: J.F.
On Sun, 2 Nov 2008 10:49:16 +0100, Michał Gancarski wrote:
>Dnia Sun, 02 Nov 2008 10:26:02 +0100, J.F. napisał(a):
>> Spojrz ekonomicznie - czy jednoosobowy wynalazca moze sobie pozwolic
>> na rok badan ?
>Oczywiście, wystarczy, że ma inwestora.
I o to chodzi - inwestor..
>> Albo czy firma zatrudniajaca 100 pracownikow niewykwalifikowanych
>> [znaczy takich po 1000zl pensji - to sie na szczescie podnioslo]
>> moze sobie pozwolic na zatrudnienie jednego wysoko oplacanego badacza
>> ?
>Ale skąd w ogóle pomysł, że akurat taka firma ma generować innowacje?
No to wymien polskie firmy zatrudniajace ponad 10 tys osob
i sprawa sie wyjasni.
niestety - upadl duzy krajowy przemysl, teraz mamy kilka wielkich
kombinatow z klopotami finansowymi, troche filii zagranicznych
koncernow, i duzo malych firemek. I wszyscy oni nie sa zainteresowani
inwestowaniem w badania, bo i po co.
Wiec skad sie ta innowacyjnosc ma brac ?
>> No i trzecia sprawa - ile maksymalnie moze kosztowac robot ktory
>> zastepuje np dwoch pracownikow ? Zeby sie oplacal :-)
>
>Zależy od cen pracowników, ceny robota i metod produkcji.
No a ze ceny sa jakie sa to mamy manufaktury .. i powoli bedziemy z
nich wychodzic ..
>>>> Pozbawione w dodatku venture capital ?
>>>A kiepsko rozwinięty rynek PE/VC to bierze się skąd?
>>
>>Z braku kapitalu ?
>
>Mamy mniej kapitału niż kto? Irlandia? Jak wyglądała sytuacja tego kraju 20
>lat temu? My mieliśmy czas, oni też, oni wykorzystali go lepiej.
A irlandia skorzystala z wlasnego kapitalu czy przyciagnela
zagraniczny ? I sa tacy innowacyjni, bo tacy madrzy, czy po prostu
nowoczesna technologie im przywieziono .. bo mieli dobre preferencje ?
Tak wspominam dwa interesy irlandzkie - Seagate i Microsoft.
Ciekawe czy Microsoft w Irlandii cos wymysla, czy tylko przepakowuje
CD i ksiazki. Dlaczego nie u nas ? No bo my nie bylismy w Unii - co
dawalo preferencje celne, leci sie do nas 3h dluzej, pracownicy nie
znaja jezykow, urzednicy pietrza trudnosci i chca lapowek ..
Ale czasy sie zmienily i jestesmy znaczacym producentem LCD,
a to chyba jest innowaczyjne, nie ? :-)
>> Z niecheci do inwestowania ciezko zarobionych
>> pieniedzy w ryzykowne przedsiewziecia, z ktorych 90% nie przyniesie
>> zysku?
>To nie jest żadne wytłumaczenie. Dlaczego niby w Polsce miało brakować
>ludzi o skłonnościach do takiej formy inwestowania? To zawsze są "ciężko
>zarobione pieniądze inwestowane w przedsięwzięcia, z których 90% nie
>przyniesie zysku". A jednak gdzie indziej takich ludzi jest więcej.
>Do diabła, to jest 40-milionowy kraj, nie ma żadnych powodów, prócz
>wewnętrznych, byśmy nie byli środkowoeuropejskim centrum finansowym i
>technologicznym.
Moze dlatego ze mamy tylko 18 lat kapitalizmu ?
Moze dlatego ze 100mln dolarow nie wystarczy na sfinansowanie 10
nowatorskich badan ?
A moze oni uwazaja
http://100najbogatszych.wprost.pl/
ze bezpieczniej inwestowac w nieruchomosci, gielde, albo maja ambicje
finansowac klub sportowy a nie badania naukowe ?
Zreszta troche tych centrow badawczych u nas powstaje, wiec bedzie
lepiej.
A poczytajcie sobie jak wygladaja nowoczesne badania
http://www.sciencewatch.com/jan-feb2000/sw_jan-feb2000_page3.htm
Owszem - czasem mi zal. Stoje w korku i mysle sobie ze moglby sie
jakis rodak zajac inteligentnym sterownikiem swiatel. Nawet sam
chetnie bym pomyslal.
Tylko potem przychodzi ekonomiczne opanowanie - jakim cudem,
przy dzisiejszych uwarunkowaniach..
J.
Re: O polskiej gospodarce - pesymistycznie, oczywiscie
Data: 02.11.2008, 14:59:07Autor: Dominik Zabroń
W 1886 roku Edison wynalazl zarowke, a do dzis ok. ? ludzi na swiecie nie ma
w domu pradu.
W wiekszosci przypadkow innowacyjnosc nie idzie w parze z kosztownymi
badaniami naukowymi, ale jest umiejetnoscia nasladowania i kopiowania juz
sprawdzonych rozwiazan. Szczegolne znaczenie ma to w krajach rozwijajacych
sie i tych, ktore probuja "dogonic Zachod".
Druga kwestia jest chlonny rynek zbytu dla nowych produktow. Patrzac np. na
rynek elektroniczny i sklonnosc konsumentow do zakupu nowinek jest znaczaco
nizsza u nas niz w krajach azji poludniowo-wschodniej (i przyczyna tego
jest nie tylko niewystarczajacy kapital ale takze umiejetnosci i potrzeby).
Zreszta innowacje i ich potrzeba to ostatnio modny termin w zachodniej
prasie i "ekonomii", z punktu widzenia przedsiebiostwa maja jednak duzo
mniejsze znaczenie.
Dlatego na takie gazetowe rankingi trzeba patrzec przez palce. ;)
Re: O polskiej gospodarce - pesymistycznie, oczywiscie
Data: 02.11.2008, 15:33:29Autor: A.L.
On Sun, 02 Nov 2008 15:59:07 +0100, Dominik Zabroń
wrote:
>W 1886 roku Edison wynalazl zarowke, a do dzis ok. ? ludzi na swiecie nie ma
>w domu pradu.
>
>W wiekszosci przypadkow innowacyjnosc nie idzie w parze z kosztownymi
>badaniami naukowymi, ale jest umiejetnoscia nasladowania i kopiowania juz
>sprawdzonych rozwiazan. Szczegolne znaczenie ma to w krajach rozwijajacych
>sie i tych, ktore probuja "dogonic Zachod".
>
Maczam palce w firmie ktora usiluje "wykorzystac nowinki i dogonic
zachod". Firma nei potzrebuje robic kosztownych badan, bo wiele rzeczy
mozna wyczytac, tym niemiej, nie wszystko mozna wyczytac, no i tzreba
zrobic pierwsza wersje produktu.
Nie mozna znalezc klienta nei majac produktu, i trzeba na zrobienie
owego produktu wziac pieniadze. Skads. Ile? 5 osobo-lat
wykwalifikowanych programistow.
Skad wziac inwestora na taka dzialanosc?
W Polsce wszystko dziaka na zasadzie "gwarantowanego zysku". W
przemysle high-tech nei ma gwarantowanego zysku, jest tylko
gwarantowane ryzyko.
W USA, VC jest zadowolony jak jedna na 5 finansowanych firm nei padnei
a sie rozwinie. Ryzyko jest wmontowane w model VC. Prosze mi pokazac
taki model w Polsce
A.L.
Re: O polskiej gospodarce - pesymistycznie, oczywiscie
Data: 02.11.2008, 17:28:41Autor: Michał Gancarski
Dnia Sun, 02 Nov 2008 15:12:44 +0100, J.F. napisał(a):
[...]
>>> Albo czy firma zatrudniajaca 100 pracownikow niewykwalifikowanych
>>> [znaczy takich po 1000zl pensji - to sie na szczescie podnioslo]
>>> moze sobie pozwolic na zatrudnienie jednego wysoko oplacanego badacza
>>> ?
>>Ale skąd w ogóle pomysł, że akurat taka firma ma generować innowacje?
>
> No to wymien polskie firmy zatrudniajace ponad 10 tys osob
> i sprawa sie wyjasni.
>
> niestety - upadl duzy krajowy przemysl, teraz mamy kilka wielkich
> kombinatow z klopotami finansowymi, troche filii zagranicznych
> koncernow, i duzo malych firemek. I wszyscy oni nie sa zainteresowani
> inwestowaniem w badania, bo i po co.
>
> Wiec skad sie ta innowacyjnosc ma brac ?
Z niewielkich startupów, oczywiście. Skąd w ogóle pomysł, że tzw. "duży
przemysł" miałby być główną siłą innowacyjną w jakiejkolwiek gospodarce?
[...]
>>>>> Pozbawione w dodatku venture capital ?
>>>>A kiepsko rozwinięty rynek PE/VC to bierze się skąd?
>>>
>>>Z braku kapitalu ?
>>
>>Mamy mniej kapitału niż kto? Irlandia? Jak wyglądała sytuacja tego kraju 20
>>lat temu? My mieliśmy czas, oni też, oni wykorzystali go lepiej.
>
> A irlandia skorzystala z wlasnego kapitalu czy przyciagnela
> zagraniczny ?
A jakie to ma znaczenie?
> I sa tacy innowacyjni, bo tacy madrzy, czy po prostu
> nowoczesna technologie im przywieziono .. bo mieli dobre preferencje ?
A technologię to się przyciąga z przypadku?
> Tak wspominam dwa interesy irlandzkie - Seagate i Microsoft.
Naprawdę będziesz udowadniać, że dwie firmy ciągną tamtejszą gospodarkę?
> Ciekawe czy Microsoft w Irlandii cos wymysla, czy tylko przepakowuje
> CD i ksiazki. Dlaczego nie u nas ? No bo my nie bylismy w Unii - co
> dawalo preferencje celne, leci sie do nas 3h dluzej, pracownicy nie
> znaja jezykow, urzednicy pietrza trudnosci i chca lapowek ..
O popatrz, a jeszcze niedawno twierdziłeś, że nie chodzi o przepisy.
> Ale czasy sie zmienily i jestesmy znaczacym producentem LCD,
> a to chyba jest innowaczyjne, nie ? :-)
>
>>> Z niecheci do inwestowania ciezko zarobionych
>>> pieniedzy w ryzykowne przedsiewziecia, z ktorych 90% nie przyniesie
>>> zysku?
>>To nie jest żadne wytłumaczenie. Dlaczego niby w Polsce miało brakować
>>ludzi o skłonnościach do takiej formy inwestowania? To zawsze są "ciężko
>>zarobione pieniądze inwestowane w przedsięwzięcia, z których 90% nie
>>przyniesie zysku". A jednak gdzie indziej takich ludzi jest więcej.
>>Do diabła, to jest 40-milionowy kraj, nie ma żadnych powodów, prócz
>>wewnętrznych, byśmy nie byli środkowoeuropejskim centrum finansowym i
>>technologicznym.
>
> Moze dlatego ze mamy tylko 18 lat kapitalizmu ?
Mamy aż 18 lat kapitalizmu.
> Moze dlatego ze 100mln dolarow nie wystarczy na sfinansowanie 10
> nowatorskich badan ?
Nowatorskie nie muszą być badania. Przeciętny startup w dolinie krzemowej z
pewnością nie kosztuje 100 mln.
> A moze oni uwazaja
> http://100najbogatszych.wprost.pl/
> ze bezpieczniej inwestowac w nieruchomosci, gielde, albo maja ambicje
> finansowac klub sportowy a nie badania naukowe ?
>
> Zreszta troche tych centrow badawczych u nas powstaje, wiec bedzie
> lepiej.
>
> A poczytajcie sobie jak wygladaja nowoczesne badania
> http://www.sciencewatch.com/jan-feb2000/sw_jan-feb2000_page3.htm
>
>
> Owszem - czasem mi zal. Stoje w korku i mysle sobie ze moglby sie
> jakis rodak zajac inteligentnym sterownikiem swiatel. Nawet sam
> chetnie bym pomyslal.
> Tylko potem przychodzi ekonomiczne opanowanie - jakim cudem,
> przy dzisiejszych uwarunkowaniach..
Ale cierpisz na jakąś bigoreksję :-). Utożsamiasz innowacyjność z jakimiś
potwornie ciężkimi rzeczami, choć dynamiczna gospodarka w ogóle ich nie
potrzebuje.
--
Michał Gancarski
http://michal.gancarski.com
"To succeed in life, you need two things: ignorance and confidence."
Re: O polskiej gospodarce - pesymistycznie, oczywiscie
Data: 02.11.2008, 17:39:04Autor: A.L.
On Sun, 2 Nov 2008 18:28:41 +0100, Michał Gancarski
wrote:
>Dnia Sun, 02 Nov 2008 15:12:44 +0100, J.F. napisał(a):
>
>[...]
>
>>>> Albo czy firma zatrudniajaca 100 pracownikow niewykwalifikowanych
>>>> [znaczy takich po 1000zl pensji - to sie na szczescie podnioslo]
>>>> moze sobie pozwolic na zatrudnienie jednego wysoko oplacanego badacza
>>>> ?
>>>Ale skąd w ogóle pomysł, że akurat taka firma ma generować innowacje?
>>
>> No to wymien polskie firmy zatrudniajace ponad 10 tys osob
>> i sprawa sie wyjasni.
>>
>> niestety - upadl duzy krajowy przemysl, teraz mamy kilka wielkich
>> kombinatow z klopotami finansowymi, troche filii zagranicznych
>> koncernow, i duzo malych firemek. I wszyscy oni nie sa zainteresowani
>> inwestowaniem w badania, bo i po co.
>>
>> Wiec skad sie ta innowacyjnosc ma brac ?
>
>Z niewielkich startupów, oczywiście. Skąd w ogóle pomysł, że tzw. "duży
>przemysł" miałby być główną siłą innowacyjną w jakiejkolwiek gospodarce?
>
IBM (IBM Watson Research Center - prosze popatrzec na ilosc
Noblistow), Yahoo Research, Google Research, Intel, Microsoft Research
i wilele innych. Prosze sprawdzic czy jakis startup wymyslil
technologie ekranow plazmowych na przyklad
Maly startup to sie moze zes.. a nei zrobic innowacje. Czasy wielkich
innowacji robionych w "firmach garazowych" dawno sie skonczyly. Chyba
ze to jest "innowacja na skale Polski" (Wicie, rozumicie, moze to i
nie jest wielki wynalazek, ale jak na warunki Polski to calkiem
porzadny)
A.L.
Re: O polskiej gospodarce - pesymistycznie, oczywiscie
Data: 02.11.2008, 18:54:21Autor: Michał Gancarski
Dnia Sun, 02 Nov 2008 11:39:04 -0600, A.L. napisaĹ(a):
[...]
>>Z niewielkich startupĂłw, oczywiĹcie. SkÄ d w ogĂłle pomysĹ, Ĺźe tzw. "duĹźy
>>przemysĹ" miaĹby byÄ gĹĂłwnÄ siĹÄ innowacyjnÄ w jakiejkolwiek gospodarce?
>>
>
>
> IBM (IBM Watson Research Center - prosze popatrzec na ilosc
> Noblistow), Yahoo Research, Google Research, Intel, Microsoft Research
> i wilele innych. Prosze sprawdzic czy jakis startup wymyslil
> technologie ekranow plazmowych na przyklad
I oni oczywiĹcie odnieĹli sukces, bo "nie upadĹ tradycyjny wielki przemysĹ
i wĹoĹźono w nich na poczÄ tku 100 mln dolarĂłw". No i dlatego, Ĺźe nie byli od
poczÄ tku innowacyjni, zwĹaszcza Google. Intel prowadzi wĹasny fundusz VC,
zapewne dlatego, Ĺźe uwaĹźa, Ĺźe nowe spĂłĹki nie mogÄ byÄ innowacyjne i nie ma
szans na nich zarobiÄ.
> Maly startup to sie moze zes.. a nei zrobic innowacje.
SprawdziÄ, czy nie bateria w Chevy Volt (A123Systems) albo czy nie Google.
W koĹcu wiadomo, Ĺźe innowacje w Google zaczÄĹy siÄ, gdy "wĹoĹźono w nich 100
mln dolarĂłw".
> Czasy wielkich
> innowacji robionych w "firmach garazowych" dawno sie skonczyly.
Dobrze, Ĺźe nie wiedzieli o tym goĹcie z PayPala. W ogĂłle popsuĹeĹ nastroje
goĹci zajmujÄ cych siÄ inwestycjami pod zasiew, myĹlÄ, Ĺźe siÄ potnÄ .
[...]
--
MichaĹ Gancarski
http://michal.gancarski.com
"We're concerned about AIDS inside our White Houseâmake no mistake about
it."
Re: O polskiej gospodarce - pesymistycznie, oczywiscie
Data: 02.11.2008, 19:44:49Autor: Dominik Zabroń
Michał Gancarski wrote:
>>>Z niewielkich startupów, oczywiście. Skąd w ogóle pomysł, że tzw. "duży
>>>przemysł" miałby być główną siłą innowacyjną w jakiejkolwiek gospodarce?
>>>
>>
>>
>> IBM (IBM Watson Research Center - prosze popatrzec na ilosc
>> Noblistow), Yahoo Research, Google Research, Intel, Microsoft Research
>> i wilele innych. Prosze sprawdzic czy jakis startup wymyslil
>> technologie ekranow plazmowych na przyklad
>
> I oni oczywiście odnieśli sukces, bo "nie upadł tradycyjny wielki przemysł
> i włożono w nich na początku 100 mln dolarów". No i dlatego, że nie byli
> od początku innowacyjni, zwłaszcza Google. Intel prowadzi własny fundusz
> VC, zapewne dlatego, że uważa, że nowe spółki nie mogą być innowacyjne i
> nie ma szans na nich zarobić.
>
>
>> Maly startup to sie moze zes.. a nei zrobic innowacje.
>
> Sprawdzić, czy nie bateria w Chevy Volt (A123Systems) albo czy nie Google.
> W końcu wiadomo, że innowacje w Google zaczęły się, gdy "włożono w nich
> 100 mln dolarów".
>
>
>> Czasy wielkich
>> innowacji robionych w "firmach garazowych" dawno sie skonczyly.
>
> Dobrze, że nie wiedzieli o tym goście z PayPala. W ogóle popsułeś nastroje
> gości zajmujących się inwestycjami pod zasiew, myślę, że się potną.
W kwesti nowoczesnych technologii czy filozofii inwestowania w dolinie
krzemowej nie patrzy sie czy firma jest mala czy duza, inwestuje sie przede
wszystkim w ludzi, bo to od nich zalezy sukces. Odpowiedni ludzie dostaja
kapital na realizacje nawet niestandardowych pomyslow.
A.L. wrote:
>W USA, VC jest zadowolony jak jedna na 5 finansowanych firm nei padnei
>a sie rozwinie. Ryzyko jest wmontowane w model VC. Prosze mi pokazac
>taki model w Polsce
W USA jest specyficzna sytuacja, w czasie koniunktury faktycznie to wszystko
dziala tak jak powyzej, ale ile z tych VC przezywa kryzysy takie jak
chodzby ostatnia banka informatyczna? Faktycznie w przyszlosci uslugi typu
VC powinny sie w Polsce rozwijac, jednak na troche innych warunkach niz w
USA. I ostatni kryzys chyba dobitnie pokazuje ze w kwestii finansow Stany
nie sa odpowiednim wzorem.
Re: O polskiej gospodarce - pesymistycznie, oczywiscie
Data: 02.11.2008, 19:51:07Autor: Michał Gancarski
Dnia Sun, 02 Nov 2008 20:44:49 +0100, Dominik Zabroń napisał(a):
[...]
>> Dobrze, że nie wiedzieli o tym goście z PayPala. W ogóle popsułeś nastroje
>> gości zajmujących się inwestycjami pod zasiew, myślę, że się potną.
> W kwesti nowoczesnych technologii czy filozofii inwestowania w dolinie
> krzemowej nie patrzy sie czy firma jest mala czy duza, inwestuje sie przede
> wszystkim w ludzi, bo to od nich zalezy sukces. Odpowiedni ludzie dostaja
> kapital na realizacje nawet niestandardowych pomyslow.
Otoż to, pozostaje więc rozwiązać problem finansowania, a nie historycznych
czy politycznych zaszłości. Kapitał zawsze można przyciągnąć, zresztą
zagraniczne fundusze VC działają także w Polsce.
> A.L. wrote:
>>W USA, VC jest zadowolony jak jedna na 5 finansowanych firm nei padnei
>>a sie rozwinie. Ryzyko jest wmontowane w model VC. Prosze mi pokazac
>>taki model w Polsce
> W USA jest specyficzna sytuacja, w czasie koniunktury faktycznie to wszystko
> dziala tak jak powyzej, ale ile z tych VC przezywa kryzysy takie jak
> chodzby ostatnia banka informatyczna?
No ile?
> Faktycznie w przyszlosci uslugi typu
> VC powinny sie w Polsce rozwijac, jednak na troche innych warunkach niz w
> USA. I ostatni kryzys chyba dobitnie pokazuje ze w kwestii finansow Stany
> nie sa odpowiednim wzorem.
Ale gdzie hipoteki i banki inwestycyjne, a gdzie fundusze PE? To jest
osobny rynek.
--
Michał Gancarski
http://michal.gancarski.com
"Ideas are more powerful than guns. We would not let our enemies have guns,
why should we let them have ideas."
Re: O polskiej gospodarce - pesymistycznie, oczywiscie
Data: 02.11.2008, 20:00:56Autor: Dominik Zabroń
Michał Gancarski wrote:Strony:
> Dnia Sun, 02 Nov 2008 20:44:49 +0100, Dominik Zabroń napisał(a):
>
> [...]
>
>
>
>> A.L. wrote:
>>>W USA, VC jest zadowolony jak jedna na 5 finansowanych firm nei padnei
>>>a sie rozwinie. Ryzyko jest wmontowane w model VC. Prosze mi pokazac
>>>taki model w Polsce
>> W USA jest specyficzna sytuacja, w czasie koniunktury faktycznie to
>> wszystko dziala tak jak powyzej, ale ile z tych VC przezywa kryzysy takie
>> jak chodzby ostatnia banka informatyczna?
>
> No ile?
>
>
>> Faktycznie w przyszlosci uslugi typu
>> VC powinny sie w Polsce rozwijac, jednak na troche innych warunkach niz w
>> USA. I ostatni kryzys chyba dobitnie pokazuje ze w kwestii finansow Stany
>> nie sa odpowiednim wzorem.
>
> Ale gdzie hipoteki i banki inwestycyjne, a gdzie fundusze PE? To jest
> osobny rynek.
>
>
Z powyzszymi statystykami sie nie spotkalem, jest to natomiast bardzo
ryzykowna dzialalnosc i zakladam ad hoc ze duzo. To jest ten sam rynek i ta
sama polityka. Przejawia sie ona systematycznym zwiekszaniem podazy
pieniadza, polityka niskich stop procentowych, sztucznego nakrecania
koniunktury i przeinwestowania. Nie ma tutaj znaczenia czy kryzys
rozpocznie sie od dotcomow czy nieruchomosci.
[1] · 2